Kliknij tutaj --> 🐴 sprawozdanie z filmu za niebieskimi drzwiami

SUBSKRYBUJ KANAŁ https://goo.gl/4bNSkF⬇⬇⬇ CZYTAJ WIĘCEJ ⬇⬇⬇Zapraszamy na nowy cykl filmów, w którym będziemy poszukiwać filmu lepszego od książki Marcin Szczygielski. Za niebieskimi drzwiami ST 37 Marcin Szczygielski Pisarz, dziennikarz i grafik . Jest autorem ksiek(PL-BOY2,Les Forfocles, Berek, Bierki) i sztuk teatralnych (Berek, czyli upir w moherze, Wydmuszka, Furie) skierowanych do dorosych odbiorcw, ale pisze take powieci dla modszych czytelnikw . Behind the Blue Door: Directed by Mariusz Palej. With Dominik Kowalczyk, Ewa Blaszczyk, Magdalena Niec, Michal Zebrowski. After a serious car accident, Lukasz discovers that the blue door in his new room leads to alternate reality. ,,Za Niebieskimi Drzwiami'' jest to fantastyczny film. Opowiadał historię chłopca,który miał jechać na wakacje z mamą ale mieli wypadek.Zapadł w śpiączkę przez co wylądował na bardzo długi okres w szpitalu. Tylko na Filmwebie możecie zobaczyć wyjątkowy materiał pokazujący, jak powstawały efekty specjalne w filmie "Za niebieskimi drzwiami". „Nie znam takiego polskiego filmu, w którym byłoby tyle ujęć efektowych, jest to praktycznie połowa materiału” – opowiada o pracy nad filmem Ryszard Rogocki. Film od 4 listopada w kinach. Le Meilleur Site De Rencontre Suisse. {"type":"film","id":730128,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Za+niebieskimi+drzwiami-2016-730128/tv","text":"W TV"}]}Film "Za niebieskimi drzwiami" w reżyserii Mariusza Paleja, zabiera widzów w niezwykłą podróż. Jest w nim wszystko, co kochają dzieci - ciekawi bohaterowie, tajemnicze potwory i nowi przyjaciele - magiczne, kolorowe ptaki. Opowiada o tym, co się dzieje, gdy zamykasz oczy i zasypiasz… Magiczne drzwi prowadzą do świata "we śnie". Tak realnego, że można w nim zamieszkać, tak ekscytującego, że chce się go poznawać i tak tajemniczego, że można się go bać. Łukasz wyjeżdża z mamą na wymarzone wakacje. Podróż przerywa wypadek, w wyniku którego zostają rozdzieleni. Chłopiec trafia pod opiekę ekscentrycznej ciotki Agaty, która zabiera go do prowadzonego przez siebie pensjonatu nad morzem - Domu na Wysokim Klifie. Którejś nocy Łukasz odkrywa, że niebieskie drzwi jego pokoju są portalem do innego, tajemniczego producentaTo historia 11-letniego Łukasza, którego matka zapadła w śpiączkę na skutek urazu po wypadku samochodowym. Chłopiec zostaje oddany pod opiekę nieznanej mu dotąd ciotki mieszkającej w nadmorskim pensjonacie. Łukasz bardzo tęskni za mamą i nie potrafi się przystosować do nowej sytuacji. Czuje się osamotniony i za wszelką cenę chcę się wyrwać z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie drzwi w pensjonacie otwierają portal do innego, baśniowego świata, na pozór bardzo przyjaznego, choć Łukasz szybko się przekona, że tylko do producentaEkranizacja bestsellerowej powieści Marcina Szczygielskiego. Niezwykła przygoda 11-letniego Łukasza rozpoczyna się, gdy chłopiec po wypadku trafia pod opiekę ciotki, do pensjonatu nad morzem. Tam odkrywa, że niebieskie drzwi jego pokoju stanowią przejście do innej rzeczywistości. "Za niebieskimi drzwiami" to pełna magii i zjawiskowych efektów specjalnych historia o sile miłości, która potrafi obudzić do dystrybutora dvd Kiedy pojawiły się pierwsze informacje o Za Niebieskimi Drzwiami, internet zalała fala pozytywnych komentarzy. Oto pojawił się swoisty horror dla dzieci, wielkobudżetowa wizualna fiesta, pełna wspaniałych poruszających motywów i ról, a wszystko to, z Polski. Nic tylko kupować bilety i oglądać, prawda? Cóż, z ciekawości zajrzałem za te niebieskie drzwi i to, co tam ujrzałem, nie zrobiło na mnie najlepszego wrażenia… Problemy zaczynają się jeszcze przed wejściem na salę kinową, gdy dorwie się ulotkę filmu, i przeczyta, jakie to wspaniałości zaoferuje nam ta produkcja. Ale to, co najbardziej przykuło moją uwagę, to malutki cytat pewnego recenzenta, który głosi, iż "Młody widz, w końcu został potraktowany poważnie". To bardzo mocne słowa, sugerują bowiem, że wszystkie inne bajki dla dzieci, to tak naprawdę ogłupiający bezsens – włączając w to wszystkie Pixarówki, W głowie się nie mieści, Toy Story, Wall-E, Odlot… Nie, jeśli traktujesz swoje dziecko poważnie, twoim wyborem powinno być Za Niebieskimi Drzwiami, a twórcy jak najbardziej się z tym zgadzają. Tylko potem wchodzisz na salę kinową i nagle się okazuje, że to "poważne podejście" do widza, jest jedynie nieśmiesznym żartem działu PR. Za Niebieskimi Drzwiami opowiada nam historię 12-letniego Łukasza (debiut aktorski Dominika Kowalczyka), który jedzie sobie ze swoją mamą na wakacje. Sielski obraz zostaje zakłócony przez paskudny wypadek, w wyniku którego Łukasz doznaje zmiażdżenia kolana, a jego matka ląduje w śpiączce. W związku z sytuacją Łukasz trafia pod opiekę swojej ciotki, Agaty (Ewa Błaszczyk), gdzie odkrywa tajemniczy świat pełen cudów, dziwów, i włosów Krwawca (Michał Żebrowski), który to żywi się innymi żywymi istotami. Nie będę obijał w bawełnę, choć scenariusz filmu traktuje o bardzo poważnych i dramatycznych rzeczach, jedynym dramatem jest jego jakość. Scenariusz tego filmu to nielogiczna parodia gatunku, pełna dziur fabularnych i momentów, które można tłumaczyć jedynie jako "Because Movie". Klisza, kliszą, kliszę pogania, wszystko jest opowiedziane bardzo słabo, a gdy film próbuje być poruszający, powoduje raczej wybuch śmiechu, gdy na przykład, nasz protagonista, wpatruje się z tęsknotą, w ekran swojego telefonu, bo na tapecie ma zdjęcie z mamą. Nie podlega wątpliwości, że od strony fabularnej, film bardzo stawia na głównego bohatera, ale niestety, Dominik Kowalczyk zdecydowanie powinien wrócić do szkoły, i przestać się bawić w aktorzenie. Nie będę się bawił w miłe słowa – ten dzieciak to kompletny niewypał. Jego ekspresje są albo przesadzone, albo niewystarczające. A co gorsza, Dominik ma wadę wymowy, i to tak cholernie bawi, zwłaszcza gdy próbuje wymówić imie Krwawca. I chyba nie tylko mnie, skoro scenarzyści tak często każą mu to imie wymawiać. Sama postać, którą gra Dominik, jest niewiele lepsza. Owszem, rozumiem, że trudno jest mierzyć się z sytuacją, gdzie jego matka leży w śpiączce, ale ta miłość do matki jest tak przerysowana, że zaczyna wyglądać na wczesną formę kompleksu Edypa. Kolejnym słabym ogniwem w filmie jest postać Ciotki Agaty, grana przez Ewę Błaszczyk. Nie wątpię, że pani Ewa to świetna aktorka, swoje umiejętności pokazywała już w wielu filmach, ale Za Niebieskimi Drzwiami na pewno nie jest jej najlepszym występem. Agata ma ciągłe wahania nastroju, a to raz jest wredną babą, po to by za chwilę być kochającą ciocią, a potem jest jeszcze kimś innym. Co scena, to inna postać, i jest to dość mocno widoczne. Inni recenzenci mówią, że to bardzo głęboka i wielowarstwowa postać. Nie moi mili, głęboka i wielowarstwowa postać, nie zmienia się diametralnie co kilka minut, bo tego wymaga film. Głęboka i wielowarstwowa postać, ma swój charakter, nacechowany jakąś przeszłością, a jeśli scenariusz wymaga żeby taka postać się zmieniała, zawsze będzie to robić na swój sposób, a nie odwracając cały swój charakter o 180 stopni. Najbardziej mnie jednak zabolał występ Michała Żebrowskiego. Wcielił się on w postać Krwawca, tego dziwnego kolesia z plakatu, i aż trochę boli, że jego postać została tak spłycona. To mógł być naprawdę groźny przeciwnik, ale niestety, cała ta postać sprowadza się do ciekawego wyglądu, i typowej motywacji z cyklu "Ja chcę zniszczyć świat", która nawet nie została poprawnie nakreślona. Sam wygląd jego postaci też jest mocno dyskusyjną kwestią – choć projekt jest bardzo interesujący, wykonanie jest bardzo nierówne. Często Krwawiec wygląda po prostu sztucznie. Szczególnie maska wygląda bardzo gumowo. Jak na film, który tak bardzo afiszuje się swoją wizualną stroną, coś takiego jest po prostu niewybaczalne. Właśnie, efekty wizualne. Jeśli wszystko zawodzi, poszczuj ładnymi widoczkami. Szkoda jedynie, że te cudne otoczenia, które są za tymi niebieskimi drzwiami, wyglądają jakby, urwały się z gry na Playstation 3. Jedyne co jest w miarę dobrze zrobione, to efekty włosów Krwawca (zaznaczam to nie bez powodu, to one są bowiem największym zagrożeniem dla bohaterów), wyglądają one naprawdę nieźle, ale znowu – to tylko kropla w morzu efektów, którymi twórcy usilnie próbują nas zachwycić. Innym problemem jest montaż, który jest bardzo chaotyczny, a sam film sprawia wrażenie, jakby materiału było o wiele więcej, ale dystrybutor uparł się, że film musi być krótszy, bo dzieci nie będą oglądać długiego filmu. Bardzo dużej ilości scen, które tłumaczyłyby pewne wydarzenia, po prostu brakuje, przez co, zmiany w pewnych postaciach zdają się zero-jedynkowe, a cierpią też sceny, gdzie główny bohater eksploruje świat za niebieskimi drzwiami. Wyglądają jakby, zostały wyrwane żywcem ze zwiastunów, bez żadnego przywiązania do poczucia podróży, na zasadzie pokazanie montażu dziecka bawiącego się w tajemniczym świecie. Najbardziej jednak cierpi zakończenie, które jest najzwyczajniej w świecie, żałosne. Nie interesuje mnie, czy książka kończy się tak samo, ja oglądam film. I sposób, w jaki film zaprezentował mi swoją wizję wydarzeń, jest kompletnie nieprzemyślany i ewidentnie na siłę. Wynika to po części z faktu, iż mało co jest faktycznie tutaj tłumaczone, aczkolwiek sam pomysł na zakończenie na pewno nie pomaga. Nie będę rzucał spoilerów, ale myślę, że nawet M. Night Shyamalan powiedziałby, że to, co wymyślili twórcy, jest zwyczajnie głupie. I dziwi mnie w tym wszystkim pozytywny odbiór tego filmu. Rozumiem, opinie są różne, ale na tym etapie, wszystkie recenzje wychwalają ten film za aspekty, które są po prostu spartaczone. Myślę, że wywodzi się to z faktu, że mało filmów dla dzieci ryzykuje, mieszając przyjazny rodzinom content, z elementami poważniejszymi czy groźniejszymi, szczególnie w dzisiejszych czasach. A my tak bardzo lubimy chwalić nowe… Jednakże nie zawsze to, co nowe zasługuje na pochwały, i Za Niebieskimi Drzwiami to idealny tego przykład. Owszem, jest to film, który bardzo wysoko celuje, i próbuje osiągnąć postawione cele, ale w praktyce, nic się tutaj nie udaje. Ten film ani nie wzrusza, ani nie daje do myślenia. Za to jedną rzecz robi skutecznie – przeraża. Przeraża, bo potencjał był olbrzymi, a i tak nasi dzielni filmowcy znad Wisły dali radę go skopać… 2/10 Ewę Błaszczyk z czystym sumieniem mogę nazwać kobietą niezłomną. Ta niezwykle dzielna i wyjątkowa polska aktorka przeszła w życiu przez piekło, którego nie życzę nikomu. Tego samego roku zmarł jej mąż, a jedna z córek zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę na długie lata. Gdy dowiedziałam się, że artystka zagra w ekranizacji książki Marcina Szczygielskiego, wiedziałam, że szykuje się wyjątkowa produkcja. Wypadki chodzą po ludziach Łukasz – główny bohater zarówno książki, jak i filmu – wraz z mamą wyjeżdżają na wyczekiwane wspólne wakacje. Po drodze ulegają poważnemu wypadkowi. Gdy chłopiec odzyskuje w szpitalu przytomność, dowiaduje się, że jego rodzicielka leży w innej placówce w śpiączce. Za niebieskimi drzwiami porusza tak trudne tematy, jak śmierć czy choroba. Robi to jednak z obu perspektyw, poszkodowanego i jego rodziny, która musi nauczyć się funkcjonować w zaistniałej sytuacji. Kadr z filmu „Za niebieskimi drzwiami” Muszę podkreślić, że recenzowany film – ale też książka – przeznaczony jest dla młodzieży. Co prawda w dodatkach specjalnych twórcy wypowiadają się, że ich zdaniem nie ma tu ograniczeń wiekowych, ja jednak uważam, iż młodszy odbiorca bardziej się przestraszy niż zrozumie, o co w tym wszystkim chodzi. Siła dziecięcej wyobraźni i rodzicielskiej miłości Po wyjściu ze szpitala Łukaszem zajmuje się jego ciotka, o której istnieniu wcześniej nawet nie wiedział. Kobieta ta prowadzi nad morzem pensjonat skrywający niezwykłą tajemnicę. Pewnego dnia chłopiec odkrywa, że gdy odpowiednio zastuka w drzwi do swojego pokoju, otworzy się przejście do innego – oczywiście fantastycznego – świata. Jednakże, jak się okazuje, tajemnicze miejsce nie jest tym, czym na początku się wydaje. Akogo? i Budzik Muszę przyznać, że od początku coś mi w tym filmie zgrzytało. Bynajmniej nie mam na myśli faktu złego nagłośnienia (też macie wrażenie podczas oglądania polskich filmów, że dźwięk jest doklejany w postprodukcji?) czy bardzo podciągniętego – wręcz rażącego po oczach – kontrastu kolorów. Błędy logiczne piętrzyły się przez cały czas, ale spokojnie, na koniec wszystko się wyjaśnia. W jaki sposób? Pewnie szybko na to wpadniecie (mnie to zajęło pierwszych kilkadziesiąt minut), nie będę wam jednak odbierać przyjemności z seansu. Kadr z filmu „Za niebieskimi drzwiami” Ten niezwykły ze względu na treści i efekty specjalne film powstał przy współpracy z fundacją prowadzoną przez wcześniej wspomnianą Ewę Błaszczyk. Celem Akogo? jest pomoc dzieciom po ciężkich urazach mózgu, często przebywających w śpiączce. Dzięki klinice Budzik, mali pacjenci są leczeni nawet do piętnastu miesięcy po wypadku, według indywidualnego programu, ustalanego wspólnie przez lekarzy, rodziców i rehabilitantów. Kadr z filmu „Za niebieskimi drzwiami” Podsumowanie Za niebieskimi drzwiami jest niezwykle trudno zrecenzować. Niewątpliwie to film warty obejrzenia. Jednakże gdybym miała go ocenić według naszych standardowych wytycznych, nie wypadłby dobrze. W związku z tym zdecydowałam się nie zamieszczać tym razem szczegółowej oceny numerycznej. Historia Łukasza i jego mamy nie tylko ściska za serce i momentami przeraża (swoją drogą Michał Żebrowski wspaniale wcielił się w antagonistę nie z tego świata), ale też uczy by mówić codziennie „kocham cię” naszym bliskim. Czekam na kolejny polski okołofantastyczny film! Rozmawiamy z twórcami filmu dla młodych widzów „Za niebieskimi drzwiami”, który wejdzie na ekrany kin 4 listopada 2016. Film „Za niebieskimi drzwiami” to nowy polski fabularny film dla młodych widzów, oparty na książce Marcina Szczygielskiego o tym samym tytule. To historia 11-letniego Łukasza, którego matka zapadła w śpiączkę na skutek urazu po wypadku samochodowym. Chłopiec zostaje oddany pod opiekę nieznanej mu dotąd ciotki mieszkającej w nadmorskim pensjonacie. Łukasz bardzo tęskni za mamą i nie potrafi się przystosować do nowej sytuacji. Czuje się osamotniony i za wszelką cenę chcę się wyrwać z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie drzwi w pensjonacie otwierają portal do innego, baśniowego świata, na pozór bardzo przyjaznego, choć Łukasz szybko się przekona, że tylko do czasu. O kinie familijnym i filmie „Za niebieskimi drzwiami” rozmawiamy z jego twórcami: reżyserem Mariuszem Palejem, producentem wykonawczym Wojciechem Stuchlikiem, odtwórczynią jednej z głównych ról Ewą Błaszczyk oraz autorem książki „Za niebieskimi drzwiami” Marcinem Szczygielskim. Producentem filmu jest TFP, a koproducentami Polsat, Fremantle Media, Heliograf, Alien FX, AB Film Production. Film był wspófinansowany przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej i Odra Film. W rolach głównych w filmie występują: Ewa Błaszczyk, Dominik Kowalczyk, Michał Żebrowski, Magdalena Nieć, Teresa Lipowska oraz Adam Ferency. Film wejdzie na ekrany polskich kin 4 listopada 2016. Dystrybutorem obrazu jest Mówi Serwis. „To jest bardzo trudny gatunek, bo bardzo trudno się zwracać do pokolenia osiem plus, jednocześnie do rodziców i do dziadków. To kilka generacji i każdy coś musi dla siebie znaleźć. Ten film ma takie cechy. Ma i poziomy bardzo przygodowe, poziomy zaskoczenia i tajemnicy, i jakiejś grozy miejscami, gdzie można się trochę przestraszyć, ale są również elementy relacji międzyludzkich – wzruszenia, ciepła” – mówi o filmie Ewa Błaszczyk. Każdy, kto kupi bilet na film „Za niebieskimi drzwiami” wspomoże fundację „Akogo?” Ewy Błaszczyk. Honorowy patronat nad filmem objęła Małżonka Prezydenta RP, Agata Kornhauser-Duda. „Za niebieskimi drzwiami”. Rozmowa z twórcami. Transkrypcja (.rtf) Za niebieskimi drzwiami Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Adam Ferency, Fot. TFP Ewa Błaszczyk, Fot. TFP Teresa Lipowska, Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Fot. TFP Adam Ferency, Fot. TFP Ewa Błaszczyk, Fot. TFP Teresa Lipowska, Fot. TFP

sprawozdanie z filmu za niebieskimi drzwiami