Kliknij tutaj --> ♠️ kocham moją przyjaciółkę jestem dziewczyną

Kiedy nie wiesz o czym rozmawiać z dziewczyną zawsze możesz zapytać ją o jej pasje. Bądź pochłonięty jej opowieścią, a dziewczyna pewnie w odwecie zapyta o Twoje zainteresowania. I wtedy masz pole do popisu. 5) Przemyślenia/ życiowe wnioski. Jestem fanem filozofowania. Czesc,jestem z dziewczyną od 1,5m,bardzo mi na niej zależy i kocham ją,każdego dnia jej to uświadamiam,ale wszystkie te staranie sprawiają że czuje się zazdrosny o wszystko,ma tylko Poniżej znajduje się wiele przetłumaczonych przykładowych zdań zawierających tłumaczenia "MOJĄ BYŁĄ PRZYJACIÓŁKĘ" - polskiego-angielski oraz wyszukiwarka tłumaczeń polskiego. Tajski Koreański Japoński Hinduski Turecki Portugalski Holenderski Włoski Łacina Niemiecki Norweski Rosyjski Hiszpański Francuski Czeski Indonezyjski GBS https://gbs.pl/pl/c/SUPER-PROMOCJA/69INSTAGRAM https://www.instagram.com/mortalcioyt/TIKTOK MortalcioYTINSTAGRAMY DOMOWNIKÓW GENZIE!Wika https://w Hi! Please let us know how we can help. More. Home. Videos. Photos. About. Kocham moją przyjaciółkę. Albums. See All Le Meilleur Site De Rencontre Suisse. Zamykam oczy. Uśmiecham się i podnoszę do góry głowę. Nie wiem, która godzina, pewnie już po 24. Otwieram oczy i patrzę w gwieździste niebo. Piękne. Kocham patrzeć na gwiazdy. Są takie cudowne. One są jak ludzie, każda jest inna, jedna jest bliżej, druga dalej. Pora zamknąć za sobą rozdział pod tytułem „Miłość". A po co mi ona? Jeszcze nigdy się nie zakochałam na poważnie, i raczej tego nie planuję. Nienawidzę facetów, każdy z nich to dupek. Każdy. Nieważne czy miły, lub mniej. Każdy ma w sobie coś od skurwiela. A tego nie chcę. Wiele mnie z was już zraniło. Nie zamierzam więcej cierpieć. Jestem osobą szczęśliwą, i jak na razie myślę o was jak o robakach. Więc lepiej tego nie zniszczcie, bo wpadnę na pomysł żeby rozmaślić was na chodniku. Gwizdam w powietrze a z cienia wyskakuje średniej wielkości kulka. Kulka, która zaczyna merdać puchowym ogonem i Radoście szczekać. Kręcę z uśmiechem głową i otwieram drzwi do domu. -Wchodź głupi psie, tylko nie szczekaj, bo wszystkich Pies jak na znak spojrzał się na mnie przechylając na bok głowę. Radośnie szczeknął i wbiegł do domu. No i koniec spacerku. Nagle w kieszeni zawibrował mi telefon. Dalej stojąc w progu, wyjmuje go i czytam cicho smsa „Idziesz jutro do szkoły kochanie?" Prychnęłam z uśmiechem „Zależy, kto pisze. Witold?" Niemal od razu przychodzi odpowiedź, przez którą zatykam sobie ręką buzie, aby nie parsknąć śmiechem „Nie Clace. Kat pojebie. Dostałaś kiedyś gołą dupą w pysk? Co to za romansowanie, beze mnie?" Wchodzę do domu i zdejmuje buty jednocześnie pisząc do mojej natrętnej przyjaciółki „Witold to mój pies. Przecież dobrze o tym wiesz xD Dobra! Koniec! Idę spać, i lepiej dla ciebie, abyś mnie nie budziła, bo się nie wyśpię." Mało przekonywująca odpowiedz, ale lepszej nie mogę wymyśleć, nie moja wina, że jest po godzinie 24 a ja piszę z tą idiotką. Nie odpisała. Ja i Kat przyjaźnimy się już od trzech lat, nigdy nie miałam takiej przyjaciółki jak ona. Jest całkowicie inna niż ja. Ona kocha imprezować ja kocham siedzieć w domu i tyłek grzać, ona potrafi wiecznie marudzić, ja potrafię się wiecznie śmiać. Ona lubi się bawić chłopakami, czasem i nie bawić a ich kochać, a ja wole się od nich trzymać na dystans. Ja jestem szczera do bólu, ona strasznie pyskuję. Jesteśmy całkowicie inne. I to w sobie kochamy, Idealnie się do siebie dopasowujemy. Gdzie jednej czegoś brak, to ta druga ma. Gdzie jedna coś ma to z drugą się podzieli. Co tu więcej gadać? Jesteśmy najlepszymi Sukami w szkole i nikt nas nie przebije. Po prostu nic nas nie rozdzieli. Podobnie jest z naszym wyglądem. Jej włosy są rude, niemal, że jak marchewki. Oczy zawsze ładnie pomalowane, jak w najlepszych magazynach mody. I zawsze podkreśla kolor swoich oczu, czyli zielone. Jej oczy są naprawdę piękne. Nie to, co moje Niebieskie, takie zwyczajne. Takie pospolite. Kat często mówi, że takich oczu jak moich, chyba nigdy jeszce nie widziała. „Są niebieskie. Ton owszem, ale nie zwyczajne czopku. Koło źrenic są jasno niebieskie, potem ciemniejsze, na końcu granatowe i czarne. Takie ładne indygo niebieski." Nie słyszeliście nigdy głupszej rzeczy? Prawda? To jest Kat, jeszcze się przyzwyczaicie. Chyba. Moje włosy są niczym w porównaniu do jej. Jedyne, co mi się podoba w moich włosach to, to, że są grube i gęste. No i długie. A z kolorem to się panie schowaj! Ciemno brązowy, jak słońce nie świeci na nie to czarny. Takie zwyczajne włosy. Taka zwyczajna ja. Najwyżej przeciętna. Ale przynajmniej gruba nie jestem! A zresztą, co mnie to obchodzi? Świat to nie pokaz mody, nie musze się stroić dla facetów skoro ich nienawidzę, prawda? Zawsze jest jakiś plus w minusie. Przekraczam próg mojego domu i zdejmuje buty. Mam ochotę krzyknąć „Wróciłam", ale wiem, że i tak nikt nie wiedział, że wyszłam. Kieruję się od razu do mojego pokoju, A Witold posłusznie za mną. Kiedy zamykam drzwi widzę jak pies wskakuję na łóżko i merda radośnie ogonem. Zdejmuję z siebie ubrania i rzucam się pod kołdrę. Tak, lubię spać nago, kto mi zabroni. Skopuje psa z łóżka a on skulony chowa się pod łóżkiem, nie ma tak dobrze. Zamykam oczy i zasypiam otulona słodką piosenką ze słuchawek -Spóźnione! Jak zawsze! Przecież w tej szkole w końcu nas powieszą!- Krzyczę na całą ulice a obok mnie biegnie Kat, jednocześnie wkurzona jak i zmęczona minutą drogi -Przecież się już przyzwyczaili! Nie biegnijmy tak, musimy jeszcze zajść do sklepu!- Dalej biegnąc wciągam powietrze i krzyczę: -DO CHUJA! PO CO ZNOWU!- -Zdążyłyśmy...- sapie Kat w pustej szatni -20 minut po dzwonku...- Jęczę i zdejmuję z siebie ubrania. Wale to. Jutro się nie spóźniamy. -O... Widzę, że dziewczynki znowu spóźnione, ile to już...-kurwa. Przeklęta baba. Zawsze na nas czeka czy co?! -My tylko tak ostatni raz, musiałyśmy zajść do sklepu...- Mówi Kat z rezygnacją i zmęczeniem -Raczej do 10...- mówie sama do siebie kręcąc głową -Zamknij się, ona o tym nie wie...- walnęła mnie w plecy otwartą dłonią -Dobra, na Wybiegamy jak oparzone ze szatni śmiejąc się po pachy -Czy twoim zdaniem Robi jest przystojny?- Pyta Kat żując sałatkę z małego pojemniczka. Podnoszę wzrok i przyglądam się chłopakowi w pasiastej podkoszulkę. Raczej... -Tylko nie mów, że raczej nie. Dla ciebie najprzystojniejsi chłopaki w szkole są jak plagi Patrzę na nią z niedowierzeniem -Są tu jacyś przystojni faceci?!- Kat i ja wybuchamy śmiechem. Nagle się podniosła i wrzuciła do torby prawie pusty pojemnik. -Idziemy na oznajmiła a ja z głośnym trzaskiem walnęłam się głową o stolik -A Se idź, ja tu zostaje...- złapała mnie za rękę i pociągnęła a ja z ociągnięciem za nią szłam -Widziałam ostatnią przystojnego chłopak... będziecie do siebie pasować...- jasne. Prędzej mu uszy urwę niż się z nim umówię. Ale posłusznie kiwam głową i z szyderstwem mówię -Palić ci się nie chce?- Ona jak na zawołanie się zatrzymała i popatrzyła na mnie z mordem -Dzisiaj mnie nie przechytrzysz. Umówię cie z nim i będziecie naj... Hej! Carlo! Chodź tutaj!- Patrzę na nią spojrzeniem spłoszonego szczeniaka, ale na nią to nie działo. Cholera. Trzeba to zrobić inaczej. -Kat, tamten chłopak się na ciebie gapi...- ona podrywa się jak oparzona -Który?!- i połknęła haczyk. Gdy mnie puściła zaczęłam uciekać i zdążyłam usłyszeć tylko jej głośne „HEJ!". Potem mnie już nie było. zapytał(a) o 12:05 Czy można kochać przyjaciółkę? Czy uważacie że można kochać przyjaciółkę ?Czy kiedykolwiek mieliście przyjaciółkę taką od serca ?Ja tak :) Odpowiedzi Ja tak. I że można kochać. Przyjaciółkę kocha się inaczej niż np; chłopaka. Przyjaciółkę kochasz 'po przyjacielsku' ;D xd . < 3 guosia14 odpowiedział(a) o 12:07 oczywiscie ze mozna w kocu przyjaciolka jest jak siostra a zwlaszcza ta od serca na tym polega przyjazn na zaufaniu liczeniu na siebie ale tez kochaniu sie blocked odpowiedział(a) o 12:06 Można ;D'Tak, miałam i nadal mam ♥ ja też miałam i mam :) można ją kochać ale nie tak jak może ukochanego tylko po przyjacielsku, jak siostrę :) Tak, po przyjacielsku. : ) Można, ale jak siostrę. ; d Ja miałam, ale już jej nie mam. ; ( blocked odpowiedział(a) o 12:08 tak, ja kocham moje dwie przyjaciółki jak siostry ;) blocked odpowiedział(a) o 12:06 Tak :)Teraz już nie mam ;( kicaaj odpowiedział(a) o 12:06 Elenaa;* odpowiedział(a) o 12:06 No pewnie ;Pja i SiSi to zawsze sobie na "kochana" mówimy ;PJa moją przyjaciółkę kocham tak po przyjacielsku ♥ Miałam, ale nasza przyjaźń się strasznie zepsuła a bardzo ją kochałam :(----------------------------------jaki polecasz horror? - [LINK] klalaaa odpowiedział(a) o 12:07 Można kochać przyjaciółkęmie miałam przyjaciółki od serca :'( Oczywiście ze można kochać przyjaciółkeCiągle taką mam :) Pewnie że można . Bo w końcu przyjaciel to taki członek rodziny którego wybieramy sb sami ;] Ja właśnie mam taką przyjaciółkę którą kocham jak siostrę ;* CrazyBoy odpowiedział(a) o 12:09 Excette odpowiedział(a) o 17:38 tak. to miłość przyjacielska, podobna do miłości siostrzanej blocked odpowiedział(a) o 19:03 Owszem, można. To jest taka inna miłość, taka niezwykła. Nie, nie miałam. Niepotrzebny mi taki ktoś i tak bym jej/jemu nie zaufała. Soll odpowiedział(a) o 19:16 blocked odpowiedział(a) o 19:18 Można. Bo miłość ma wiele różnych obliczy. Inaczej kochasz rodzinę, inaczej przyjaciół, inaczej mężczyznę, inaczej zwierzę, miejsce, idola... Czy miałam przyjaciółkę od serca? Sądzę, że nadal mam :) blocked odpowiedział(a) o 08:55 Można kochać przyjaciółkę, bo inaczej się kocha rodzinę, inaczej chłopaka, zwierzę i inaczej przyjaciółkę. Ja nie miałam przyjaciółki od serca, niestety. I nie mam. Ricciolo odpowiedział(a) o 09:01 Oczywiście, że tak. Przecież miłość to nie jest tylko uczucie, którym się darzy osobę, z którą chcesz spędzić życie, wziąć ślub itp., miłość ma różne postacie. Przecież kocha się rodzinę, w jakiś tam sposób nawet pewne przedmioty, więc nic w tym dziwnego, że przyjaciół także. Miłość jest kochać i przyjaciela. Oczywiście, że można. Ba, nawet trzeba. Co to za przyjaźń kiedy tylko się lubi tą osobę?Mam przyjaciółkę od serca i odpowiedź opiera się na własnych przeżyciach. blocked odpowiedział(a) o 09:17 Wydaje mi się że można. Ale to rzadkość, kochać mam przyjaciółki od serca. Lubię je bardzo, ale nie kocham. blocked odpowiedział(a) o 16:52 ja kocham moją przyjaciółkę, jak sistrę, zawsze jest przy mnie <# ja mam ,kocham ją megaśnie ! dari258k odpowiedział(a) o 14:48 Szalony Darek. 3 razy tak.!Szaleństwo! dari258k odpowiedział(a) o 14:50 Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.! Kowal.! <3 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2019-04-25 10:15:45 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Temat: Pomocy...Tak wiem, jestem facetem na damskim forum.. Tyle, że od facetów nie potrafię wymagać pomocy, ponieważ większość chłopaków to są zwykli stulejarze...Jaki jest problem ze mną?.No więc tak, mam dziewczynę którą kocham, jesteśmy prawie rok razem, ale jest problem, że zawsze jak poznam jakąś inną dziewczynę nie potrafię o niej zapomnieć.. np. miałem przyjaciółkę z którą spędzałem sporo czasu, bardzo mi na niej zależało.. ale moja dziewczyna była zazdrosna więc zerwałem kontakt z przyjaciółką, zdarzyło się to ok. 3 miesiące temu, lecz ja dalej o tej przyjaciółce nie potrafię zapomnieć.. Ta przyjaciółka nie jest jedyna, czuje takie coś również do innych dziewczyn, ale ja tego nie chce.. Niektóre z was Kobiet uznają mnie teraz za zwykłą świnię i lovelasa, ale ja taki nie chce być... co mogę na to poradzić? :'( 2 Odpowiedź przez wunsz6 2019-04-25 10:48:42 wunsz6 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 2 Odp: Pomocy... FacetZProblemem21 napisał/a:Tak wiem, jestem facetem na damskim forum.. Tyle, że od facetów nie potrafię wymagać pomocy, ponieważ większość chłopaków to są zwykli stulejarze...Jaki jest problem ze mną?.No więc tak, mam dziewczynę którą kocham, jesteśmy prawie rok razem, ale jest problem, że zawsze jak poznam jakąś inną dziewczynę nie potrafię o niej zapomnieć.. np. miałem przyjaciółkę z którą spędzałem sporo czasu, bardzo mi na niej zależało.. ale moja dziewczyna była zazdrosna więc zerwałem kontakt z przyjaciółką, zdarzyło się to ok. 3 miesiące temu, lecz ja dalej o tej przyjaciółce nie potrafię zapomnieć.. Ta przyjaciółka nie jest jedyna, czuje takie coś również do innych dziewczyn, ale ja tego nie chce.. Niektóre z was Kobiet uznają mnie teraz za zwykłą świnię i lovelasa, ale ja taki nie chce być... co mogę na to poradzić? :'(Jesteś zwykłą świnią. Zaakceptuj to. Będzie ci lżej. Uwierz mi. 3 Odpowiedź przez FacetZProblemem21 2019-04-25 10:50:05 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Odp: Pomocy... wunsz6 napisał/a:FacetZProblemem21 napisał/a:Tak wiem, jestem facetem na damskim forum.. Tyle, że od facetów nie potrafię wymagać pomocy, ponieważ większość chłopaków to są zwykli stulejarze...Jaki jest problem ze mną?.No więc tak, mam dziewczynę którą kocham, jesteśmy prawie rok razem, ale jest problem, że zawsze jak poznam jakąś inną dziewczynę nie potrafię o niej zapomnieć.. np. miałem przyjaciółkę z którą spędzałem sporo czasu, bardzo mi na niej zależało.. ale moja dziewczyna była zazdrosna więc zerwałem kontakt z przyjaciółką, zdarzyło się to ok. 3 miesiące temu, lecz ja dalej o tej przyjaciółce nie potrafię zapomnieć.. Ta przyjaciółka nie jest jedyna, czuje takie coś również do innych dziewczyn, ale ja tego nie chce.. Niektóre z was Kobiet uznają mnie teraz za zwykłą świnię i lovelasa, ale ja taki nie chce być... co mogę na to poradzić? :'(Jesteś zwykłą świnią. Zaakceptuj to. Będzie ci lżej. Uwierz ja taki nie chce być.. nie chce być jak inni... 4 Odpowiedź przez wunsz6 2019-04-25 11:07:11 wunsz6 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 2 Odp: Pomocy...Nie odpyskowales mi. Szanuje cie za to. Jestes szczery. Zatem mam dla ciebie dobra rade. Pewnie zostane zaraz wygnany z tego forum za to co powiem. Tobie moze sie to przydac. Wiekszosc kobiet szybko zmienia zdanie. Bardzo szybko. Pokazesz sie tamtym kobietom co ciagle o nich myslisz jako ktos ladniejszy, lepszy, bardziej ogarniety. wtedy role sie odwroca i to one beda ciagle o tobie myslaly a nie odwrotnie. Beda sobie myslaly "co to takiego sie z nim stalo, ze nie jest juz taka swinia chamska. chce to wiedziec. musze to wiedziec". I nim sie obejrzysz juz na tobie siedza. a ty czujesz sie jak jakis boski alvaro, magnes na kobiety. I nie musisz tyle o nich myslec. Ty jestes tym, co rozdaje klapsy, a nie odwrotnie. 5 Odpowiedź przez Lady Loka 2019-04-25 11:10:16 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,031 Wiek: w sam raz. Odp: Pomocy... Dlaczego świnią?Ja uważam że odreagowujesz. Twoja dziewczyna nie ma prawa wymagać od Ciebie zrywania kontaktów z innymi kobietami. To jest jej problem i ona powinna to przepracować. Nie daj się zamknąć w klatce. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 6 Odpowiedź przez M@r 2019-04-25 13:21:03 M@r Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-03-26 Posty: 254 Odp: Pomocy...Co masz na myśli mówiąc że kochasz swoją dziewczynę? 7 Odpowiedź przez FacetZProblemem21 2019-04-25 13:57:19 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Odp: Pomocy... Lady Loka napisał/a:Dlaczego świnią?Ja uważam że odreagowujesz. Twoja dziewczyna nie ma prawa wymagać od Ciebie zrywania kontaktów z innymi kobietami. To jest jej problem i ona powinna to przepracować. Nie daj się zamknąć w Dlaczego świnią? Kiedyś była sytuacja, że "zdradziłem" moją dziewczynę z byłą znajomą, mimo, że był tu zwykły buziak a co na dodatek w policzek, zrobiła mi o to kłótnię i od tamtego czasu nie mogę mieć Przyjaciółek/Koleżanek 8 Odpowiedź przez Benita72 2019-04-25 14:03:04 Benita72 Gość Netkobiet Odp: Pomocy... Troche przeczysz sam sobie. Raz piszesz, ze dziewczyna jest niesłusznie zazdrosna, innym razem, ze o koleżankach nie możesz zapomnieć..czyli jednak zwykłymi koleżankami nie 9 Odpowiedź przez Lady Loka 2019-04-25 14:55:00 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,031 Wiek: w sam raz. Odp: Pomocy... FacetZProblemem21 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Dlaczego świnią?Ja uważam że odreagowujesz. Twoja dziewczyna nie ma prawa wymagać od Ciebie zrywania kontaktów z innymi kobietami. To jest jej problem i ona powinna to przepracować. Nie daj się zamknąć w Dlaczego świnią? Kiedyś była sytuacja, że "zdradziłem" moją dziewczynę z byłą znajomą, mimo, że był tu zwykły buziak a co na dodatek w policzek, zrobiła mi o to kłótnię i od tamtego czasu nie mogę mieć Przyjaciółek/KoleżanekBuziak w policzek nie jest chyba, że Ty uważasz to za coś zdaniem Wasz związek nie ma przyszłości. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 10 Odpowiedź przez FacetZProblemem21 2019-04-25 15:25:58 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Odp: Pomocy... Lady Loka napisał/a:FacetZProblemem21 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Dlaczego świnią?Ja uważam że odreagowujesz. Twoja dziewczyna nie ma prawa wymagać od Ciebie zrywania kontaktów z innymi kobietami. To jest jej problem i ona powinna to przepracować. Nie daj się zamknąć w Dlaczego świnią? Kiedyś była sytuacja, że "zdradziłem" moją dziewczynę z byłą znajomą, mimo, że był tu zwykły buziak a co na dodatek w policzek, zrobiła mi o to kłótnię i od tamtego czasu nie mogę mieć Przyjaciółek/KoleżanekBuziak w policzek nie jest chyba, że Ty uważasz to za coś zdaniem Wasz związek nie ma Mam z nią zerwać? 11 Odpowiedź przez Marata 2019-04-25 15:53:54 Marata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-19 Posty: 1,474 Odp: Pomocy...Jak długo jesteś ze swoją dziewczyną? Po ile macie lat? To jest Twoja pierwsza dziewczyna? 12 Odpowiedź przez Ela210 2019-04-25 15:59:32 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,092 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Pomocy... " ona uczy mnie.. jak jeść z jej rączki"Trzeba wybrać taką partnerkę, by się przy niej nie dusić..np. można mieć przyjaciółki, kumpelki- ale obcałowywanie ich po policzkach można sobie darować przy chyba że ciągnie Cię do wielu kobiet- to może jednak trochę wolności, zanim się zwiążesz? Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 13 Odpowiedź przez Lady Loka 2019-04-25 16:40:34 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,031 Wiek: w sam raz. Odp: Pomocy... FacetZProblemem21 napisał/a:Lady Loka napisał/a:FacetZProblemem21 napisał/a:Gh.. Dlaczego świnią? Kiedyś była sytuacja, że "zdradziłem" moją dziewczynę z byłą znajomą, mimo, że był tu zwykły buziak a co na dodatek w policzek, zrobiła mi o to kłótnię i od tamtego czasu nie mogę mieć Przyjaciółek/KoleżanekBuziak w policzek nie jest chyba, że Ty uważasz to za coś zdaniem Wasz związek nie ma Mam z nią zerwać?Ty lecisz na inne a ona jest początkująca w zaborczości. Serio jak tu zbudować cokolwiek? Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 14 Odpowiedź przez FacetZProblemem21 2019-04-25 16:54:11 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Odp: Pomocy...Dobra.. po tym wszystkim co tu przeczytałem.. zerwę z nią ale i również wolę się ograniczyć co do kontaktu z dziewczynami.. bo serio wychodzę na kompletnego lovelasa.. >.< Dzięki za pomoc <3 15 Odpowiedź przez SaraS 2019-04-25 17:36:33 SaraS Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-02-17 Posty: 987 Wiek: 29 Odp: Pomocy...Facet wszedł, żeby spytać, jak przestać myśleć o innych dziewczynach, a wyszedł z planem "zerwę z nią", bo tak mu napisali na forum. Jakie cudo. *.* Ale patrząc na to, rada chyba niegłupia, bo całkiem fajny ten ich związek. Taki niezbyt poważny, skoro tyle wystarczyło, żeby postanowić rozstanie. 16 Odpowiedź przez kobietka taka 123 2019-04-25 19:35:26 kobietka taka 123 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-09-09 Posty: 284 Odp: Pomocy...Noo, a rok sa razem 17 Odpowiedź przez FacetZProblemem21 2019-04-26 14:28:41 FacetZProblemem21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-04-25 Posty: 7 Odp: Pomocy...No i to się stało, zerwałem z nią i jedyne co z tego wyciągnąłem to liścia na twarz i tęsknię, rodzina mnie odrzuciła i zostaję sam.. mam dość już wszystkiego... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zamierzałam sobie pochorować. Uczciwie, porządnie, od serca, na całego. Powody: gorączka trzydzieści siedem i siedem, ból głowy, drapanie w gardle oraz upokarzający dla każdej kobiety katar. Zrobiłam sobie herbatkę z miodem i cytryną, na czole umieściłam zimny okład, uklepałam łóżeczko i wskoczyłam pod kołderkę. Myślałam: „Poleżę sobie, pochoruję w cieple i spokoju, może nawet podrzemię...”. Stan błogości trwał raptem kwadrans. Potem wróciło ze szkoły moje pierwsze dziecko, co obwieściło długim i energicznym dzwonkiem. Za długim i za energicznym. Zwlokłam się z łóżka i doczłapałam do drzwi. Chciałam zwrócić dzwonnikowi uwagę, że po pierwsze nie jestem głucha, a po drugie nie musiałby dzwonić jak na alarm, gdyby zabrał klucz. No chyba że go zabrał, ale nie chciało mu się go szukać w tornistrze, co nawet było bardziej prawdopodobną opcją. Nie zdążyłam wygłosić żadnego z tych ironiczno-kpiących komentarzy, bo dziecię mnie ubiegło. – Cześć, mama! Ty jeszcze w piżamie? Oj, ty śpiochu... – w te słowa zagadał do mnie mój starszy syn. Lat dwanaście, blondasek z uroczą grzywką, wybity przedni ząb, dołki w policzkach. – Cześć... – odmruknęłam do powietrza, bo synek już był w kuchni, gdzie buszował po szafkach w poszukiwaniu słodyczy. – Jest coś słodkiego? – zapytał. – Nie ma. Ostatnią czekoladę wrąbałeś wczoraj wieczorem. Całą na jedno posiedzenie – podkreśliłam. – No, dobra była... – rozmarzył się. – A twoje ptasie mleczko? – przypomniał sobie o MOIM pudełku na zmartwienia. – Zjadłeś tydzień temu. – A nie kupiłaś sobie drugiego? – zdziwił się. – Przecież tak je lubisz. Postanowiłam nie komentować tej bezczelności, za słaba byłam. Wróciłam do łóżka. Przymknęłam oczy i zastosowałam technikę rozluźniania wymyśloną przez moją przyjaciółkę. „Jestem piękna i młoda, jestem szczupła i mogę jeść wszystko, na co mam ochotę, mogę też leżeć do góry brzuchem, bo mam grzeczne i usłużne dzieci...”. Kiedyś byliśmy tylko ja, mąż i kot. A teraz? Już prawie zdołałam sobie uwierzyć, gdy kategorycznie zaprzeczył tej śmiałej tezie kolejny dzwonek. Bardzo kategorycznie. Chciałam poprosić Andrzeja, żeby ruszył tyłek i wyręczył starą matkę w robieniu za odźwiernego. I znowu nie zdążyłam. Chyba z powodu choroby zupełnie mi się refleks popsuł. – Mama! Otwórz! – dobiegł mnie przytłumiony głos z łazienki. – Ja nie mogę! Robię...! Nie słuchałam dalej. Przecież wiem, co moje dzieci robią w łazience. Czytają komiksy. Cała podłoga jest nim zasłana, gdy wreszcie raczą wyjść. A kto sprząta? Pytanie retoryczne. Ponownie zwlokłam się z łóżka i poczłapałam do drzwi. – Cze, mama! Może przyjść kolega? – wystartowała od progu moja młodsza latorośl. Lat dziesięć, uroda jak z obrazka, czarne oczy, wicherek nad czołem, piegi na nosie. – Jestem chora i niekompletnie ubrana... – zaoponowałam, chowając się za drzwiami. – Ale on nie będzie patrzył – zripostował czujnie i bystro Mateusz. – Kuba zamkniesz oczy i od razu pójdziesz do mojego pokoju – poinstruował kolegę, czekającego cierpliwie na wycieraczce. – Ale... – próbowałam jeszcze walczyć – naprawdę jestem chora i głowa mnie boli, i mam katar... – On się nie zarazi. Przecież nawet nie będzie na ciebie patrzył. Dzięki, mama. Kocham cię! – tym podstępnym stwierdzeniem synek zamknął mi usta i zakończył konwersację. Dla pewności zasłonił koledze oczy ręką i wciągnął go do mieszkania. A ja stałam, jak ta tuja, i po raz tysięczny zadawałam sobie pytanie: „Czemu chciałam zostać matką? No czemu? Co mnie podkusiło? Czy to źle mi było samej, tylko z mężem i... z kotem?”. Szczerze mówiąc, nie najlepiej. Po pierwsze, odezwał się we mnie instynkt macierzyński. A z tym draniem jeszcze nikt nie wygrał. Po drugie, dzieci to przedłużenie rodu i gatunku. Mężuś marzył o synu. Po trzecie, dzieci są fajne. Bo przecież są. Przynajmniej czasami. Kiedy się uśmiechają albo kiedy przestają płakać; kiedy zrobią pierwszą kupkę na nocnik i kiedy przestają pluć szpinakiem; kiedy nauczą się wiązać buty i kiedy pamiętają, żeby odkładać je na półkę; kiedy mówią, że jestem najpiękniejsza na świecie i jak dorosną, to się ze mną ożenią; kiedy widzę w nich siebie i swojego ukochanego... Mogłabym tak wymieniać do rana. Tylko czy koniecznie stojąc w otwartych drzwiach, odziana jedynie w koszule nocną? Jasne, że nie. Zamknęłam drzwi. Brakowało, żeby przyplątał się kolejny kolega, i przyłapał mnie w negliżu. Albo żebym sobie przeziębienie przeziębiła i dostała zapalenia płuc. Zniechęcona i podłamana własną bezradnością wobec choroby, potomstwa i kolegów, schowałam się w łóżku. Nakryłam się kołdrą i postanowiłam przeczekać. W końcu kolega wyjdzie, a następnego nie wpuszczę. W końcu kto tu rządzi? No właśnie... Kolega Mateusza, zwany przez syna „Kubą, któremu nogi śmierdzą” – dziś nie mogłam tego stwierdzić, bo miałam katar, aha, nawet nieżyt nosa może się niekiedy na coś przydać – wyszedł po godzinie. W tym samym czasie ja spociłam się jak mysz, a Jędrek skończył lekturę wszystkich łazienkowych komiksów. – Czemu leżysz w łóżku? – stanął nade mną i patrzył z wyrzutem. – Bo jestem chora – wyjaśniłam rzecz zdawałoby się oczywistą. – Ty? – Tak, matki też chorują, wyobraź sobie. A teraz idź, sio. – Jak to idź? Ja cię kocham! – krzyknął z miłosną pretensją i żeby udowodnić siłę swego synowskiego uczucia wpakował mi się do łóżka. – Wy tu się tulicie, a ja co? – oburzył się drugi synek, który czujnie zmaterializował się obok mojego łoża boleści, i też mi się wpakował pod kołdrę. – Wynocha, zarazicie się, zabierać mi się stąd, ale już! – przeganiałam namolny przychówek, broniąc się jednocześnie przed atakiem spiczastych kolan i łokci. Jeden jest głodny, a drugiemu się nudzi… Mój umysł był osłabiony. Dlatego zajęło mi kilka minut, zanim wpadłam na właściwy sposób pozbycia się agresorów z mojego łóżka. – Co tam w szkole? Macie jakieś lekcje do zrobienia? Pytania tego typu działają jak niezawodny wywabiacz dzieci; kolana zaczęły się cofać, a łokcie znikać. Odzyskałam własne łóżko, ale nie pełnię władz umysłowych, bo wyrwało mi się niechcący: – Nie rozumiem, po kim wy jesteście tacy leniwi... – Po tacie? – zasugerował młodszy z cwaniaczków. – Tata haruje jak wół, żebyście się, smarkacze, mogli czekoladą obżerać! – W takim razie po tobie, sama jesteś sobie winna – podsumował logicznie starszy dręczyciel chorych matek. Racja, sama ich sobie urodziłam. No to teraz dobrze mi tak. „Gdzie ja miałam rozum? Czemu nikt mnie nie ostrzegł? Mamo, czemu mnie nie uprzedziłaś, że posiadanie dzieci to jedna nieustająca walka? Z brudnymi pieluchami, uporczywymi kolkami, kipiącymi kaszkami, z osłabiającym „a kupisz mi coś”, wiecznym niewkładaniem kapci, z wybrzydzaniem, pyskowaniem, ciągłym oglądaniem telewizji, z potwornym lenistwem... Wywaliłam bezczelnych gagatków z mojego łóżka i pokoju. Z życia nie mogłam i nie chciałam. Taki już los matek, że muszą kochać swoich nieletnich prześladowców. Ale postraszyć ich mogłam. – Tylko nie ważcie się tu przychodzić bez uzasadnionego powodu! Przyszli po pół godzinie. Co gorsza, obudzili mnie. Oj, nie miałam ochoty im za to podziękować... – Obyście mieli dobry powód... – ostrzegłam, starając się przybrać groźny wyraz twarzy. Co przy katarze jest wysiłkiem z góry skazanym na niepowodzenie. Stali przede mną i patrzyli w moje „groźnie” zmrużone podpuchnięte oczy oraz surowo zmarszczony czerwony nos. – Pewno, że mamy – oświadczył rezolutnie Jędrek. – Ja jestem głodny, a Matiemu się nudzi. Chciałam krzyknąć, ale nie mogłam, bo kompletnie mi głos odebrało. Oni zaś stali z niewinnymi minkami i czekali. Na co? Jak ich znam, na to, aż się rozzłoszczę, a wtedy będą mieli dowód, że wcale nie jestem chora, bo chorzy ludzie nie mają siły się złościć. Albo jeszcze lepiej, że faktycznie wstanę i zacznę ich zabawiać, w międzyczasie szykując kolorowe kanapki. Zaskoczyłam ich i siebie. Zaczęłam się śmiać. Nie mogłam przestać. Co na nich spojrzałam – znowu wybuchałam śmiechem. Popatrywali po sobie niepewnie. Chyba dopiero teraz uwierzyli, że jestem chora. – Mama, co ci jest? Masz jakiś atak czy co? Śmiałam się coraz głośniej. Obudzili mnie, bo jeden był głodny, a drugi się nudził... Co za fantazja! Co za odwaga! I jakże typowe dziecięce problemy. Pokładałam się po łóżku, płacząc ze śmiechu. Jak nie kochać takich dzieci? Żyć beze mnie nie mogą. Ja bez nich zresztą też. Gdyby nie one, leżałabym sobie bez sensu w łóżku i chorowała, a tak przyszli i rozbawili mnie do łez. Kochane potwory! Zuzanna, 41 lat Czytaj także: „Renata >>wpadła<< i szukała naiwniaka, którego wrobi w alimenty. Wybrała mnie, a ja prawie wpakowałem się w to bagno” „Zabrałem syna na wyprawę, żeby zrobić z niego prawdziwego faceta. Tymczasem to ja okazałem się słabeuszem bez wyobraźni” „Córka po stracie babci ma okropną traumę. Widziała śmierć na własne oczy, zamknęła się w sobie i przestała mówić” zapytał(a) o 20:32 Kocham dziewczyne i czy jej to powiedzieć...jeśli sama jestem dziewczyną? Jest kilka lat starsza odemnie...lecz świetnie się dogadujemy! I ja ją kocham ...ale czy jej to powiedzieć? Bo prawie się wygadałam o tym...a ona cały czas pyta się o co mi chodziło? To moja przyjaciółka i mówiła,że mogę jej mówić wszystko, ale czy akurat to? Że się nie obrazi...ani nikomu nic nie nie jestem les..bi..jką...podobają mi się chłopacy..lecz ona jest ją ..tak jak dziewczyna ...chłopaka. Lecz ona jest WYJĄTKIEM Nie chcę z nią chodzić. Chcę by o ty wiedziała! Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-08-10 20:35:56 Odpowiedzi Do komentarzy u góry : nawet jeśli by była lesbijką to co z tego ? jest w tym coś śmiesznego ? bo dla mnie nie. miłość to miłość tu nie ma ograniczeń. więc proszę mi się nie śmiać z lesbijek i osób co do pytania.. możesz powiedzieć, ale może to zniszczyć waszą przyjaźń. Spróbuj ją zagadać jakoś o orientacjach, może akurat ona jest bi i masz u niej szanse ? Dlaczego nie chcesz z nią chodzić, skoro kochasz ? Możecie stworzyć piękny związek :)Powodzenia. To znaczy ze jesteś BI" mozesz jej powiedzieć , bo to juz nie jest przyjaźń , ale nie liczyłabym na to , ze nie wiem ,, będziecie razem" czy kurcze coś w tym rodzaju .. Hmmm...może najpierw odpowiedz sobie na pytanie,czy jesteś bi,czy jednak podobają Ci się chłopacy,ale chodziłaś z jakimś lub zakochałaś się w którymś?Jeśli tego nie było to prawdopodobne jest,że jesteś lesbijką,chociaż ty to tylko będziesz warto porozmawiać z przyjaciółką na temat orientacji?Albo powiedz jej,że jesteś bi (wydaje mi się,że w Twoim przypadku tak jest najprawdopodobniej ).Jeśli naprawdę Cię lubi,zależy jej na przyjaźni z Tobą to zaakceptuje Cię wiem ile ją znasz,ale od razu dowiesz się jaka jest : tolerancyjna lub czy umie dochować zadać jej to Ona jest taka jak Ty?A po tym warto jej powiedzieć,że się w niej jednak to chwilowe zauroczenie?Nieważne co by to było i tak życzę powodzenia :).Akurat mam taki sam problem,ale ja akurat jestem lesbijką. Możesz jej powiedzieć że kochasz ją tak po przyjacielsku :) jeśli tego chcesz powiedz jej, ale to jest dziwne co tu piszesz, albo robisz sobie żarty albo nie wiem...;D JPRDL?! po za tym swietnie wiesz co to milosc jestem lesbijka ale ta mi sie podoba''to na pewno jestes Bisek*ualna :) blocked odpowiedział(a) o 20:35 to normalne w tym wieku (''chłopacy'' ) nie przejmuj się,powiedz jej ona nie to trudno,nie warta zachodu. fever. odpowiedział(a) o 20:38 poprostu spytaj się jej co myśli o związkach homo seksualnych i co by zrobiła gdyby jej koleżanka była less, jak bd przeciwko to jej nie mów , że ją kochasz pogadaj z nią na spokojnie i szczerze! powiedz ze jestes less. napewno zrozumie:] to twoje przyjaciolka ...powiedz jej! chyba sie nie boisz?:) ♥Dżuma♥ odpowiedział(a) o 20:42 wiesz możesz jej powiedzieć skoro świetnie sie dogadujecie.. biomi odpowiedział(a) o 20:53 najpierw powiedz jej że jesteś bi. jeśli nie zareaguje źle możesz delikatnie wybadać czy nie masz u niej szans. na pewno nie wal od razu z tekstem, że ją kochasz bo dostanie szoku. nie wiem ile masz lat ale jak jesteście trochę starsze, to spróbuj się z nią upić i dopiero pogadać, po pijaku łatwiej takie rozmowy się toczą. i nie przejmuj się tymi niektórymi komentarzami, nie ma nic śmiesznego, czy niestosownego w miłości do osoby tej samej płci, ci którzy tego nie rozumieją są po prostu strasznie tępi i zacofani. pozdrawiam i życzę powodzenia:) kodki odpowiedział(a) o 00:20 Ja uważam, że powinnaś jej to powiedzieć jak jest twoją przyjaciółką to nawet twoja miłość do niej nie powinna tego zmienić w końcu to przyjaciółka uważam, że o wszystkim powinna wiedzieć. Ja mam przyjaciółkę od 6 lat i zaczęłyśmy razem się przytulać łapać za ręce takie małe rzeczy w końcu ja jej zaczęłam mówić, że ją kocham ale jako przyjaciółkę ale to nie prawda kochałam ja też jako dziewczynę no chodzi mi że nie tylko jako przyjaciółkę no ale przecież nawet jak sie chodzi z dziewczyną to relacje przyjaźni zostają. Stwierdziłam ze jej to powiem ze ja kocham no bo po co to ukrywac, bardzo sie bałam jej o tym powiedziec ale to w koncu zrobilam ona na to ze to rozumie, ze mogłam sie zakochac ale naszej przyjazni nic nie zmieni , powiedziała ze chce zeby zostao tak jak bylo i jest i tak zostalo, powiedziała ze moja miłość do niej tego nie zmieni no chyba zeby mi to przeszkadzało ze ona mnie nie kocha i bym nie wytrzymala ale powiedziala ze z jej strony nic sie nie zmieni ze nadal bedzie tak jak bylo bo przyjazn rozmowy i wspolne chwile zawsze zostaja, po tej rozmowie minely juz 3 lata ona wie ze ja ja kocham a jest tak jak bylo i ja zaakceptowałam to wszystko i mi to wystarcza, czasami łapiemy sie za rece ale nie na ulicy, przytulamy nocujemy u siebie, i wszystko jest tak jak bylo. Pamietaj prawdziwa przyjaciolka zawsze to zrozumie, miałaś prawo sie w niej zakochać ... podejć do niej i się jej zapytaj co myśli o less. ale zapytaj się jej tak by nie wiedziała że chodzi o tobie jeśli powie że jej to nie przeszkadza to jej powiedz że ją kochasz a jeśli będzie przeciwko to jej nie jeżeli jesteście zżyte to jej powiedz na pewno zrozumie. Mówiąc jej o tym możesz zniszczyć przyjaźń między Wami - istnieje możliwość, że ona nie odwzajemnia Twoich uczuć. Wtedy Twoje wyznanie mogłoby ją wręcz wystraszyć, speszyć. Zastanów się, czy warto. Może Ci przejdzie, albo przeniesziesz uczucia na jakiegoś chłopaka? Skoro nie jesteś lesbijką, jest to jak najbardziej możliwe. ja [CENZURA] jestes less. i nie mów jej tego bo sie jeszcze dziewczyna załamie . I dopiero będzie akurat ona może do cb czuć to samo ale też może sie boi tb to powiedziec . Lepiej nie mów bo to głupie ... xd Uważasz, że ktoś się myli? lub

kocham moją przyjaciółkę jestem dziewczyną